bauhaus_458907_amako

Czy dobry design popłaca?

“Naszą wiodącą zasadą było przekonanie, że design nie jest jakąś intelektualną czy materialną kwestią. To po prostu integralna część życia, niezbędna każdemu w cywilizowanym społeczeństwie.”

Walter Gropius

Stworzony przez niemieckiego architekta Waltera Gropiusa Bauhaus zapisał się w historii nie tylko jako nazwa wyjątkowej uczelni. Jako nurt w architekturze odcisnął swoje piętno na wielu innych dziedzinach i dobitnie potwierdził, że piękno może iść w parze z funkcjonalnością. Gropius zwykł mawiać, że wszyscy rzemieślnicy są artystami, ale też wszyscy artyści powinni być dobrymi rzemieślnikami. Słowa te mogą być dla nas ciekawą wskazówką w czasach, kiedy słowo “jakość” ustępuje ciągłej pogoni za “minimalnym optimum”.

Moja wina!

Obserwując rodzimy rynek mieszkaniowy, możemy dostrzec coraz większą dbałość o architekturę. Szczególnie w wyższym segmencie inwestycje powstają we współpracy z najlepszymi architektami i biurami projektowymi. Owocuje to ciekawymi realizacjami, które łącząc architektonicznie piękno i dbałość o komfort mieszkańców, podnoszą rangę miejskiej przestrzeni.

Jednak mimo świadomości wagi dobrej architektury, ciężkim grzechem części deweloperów jest akceptowanie złego designu w reklamie. Doprowadza to do sytuacji, gdy wielomilionowe inwestycje sprzedaje design za kilkadziesiąt czy kilkaset złotych. Czy ma to sens?

Badania mówią jasno – wzornictwo to sprzedażowa siła!

Brytyjskie badania Design Council* mówią, że każde 100 funtów wydane na wzornictwo w firmach, które identyfikują je jako istotną wartość, powoduje wzrost obrotów o 225. Co więcej, przedsiębiorstwa, które stosują zintegrowane podejście do designu nie muszą konkurować ceną w takim stopniu jak firmy, które design lekceważą. Z kolei, według badań Autodesk Amerykanie w swoich ostatnich zakupach produktów ”które musieli mieć” ich siły upatrują właśnie w jakości wzornictwa. To ma sens: na rynku istnieje przecież wiele marek, które swój sukces zawdzięczają jakości designu.

Chyba najbardziej oczywistym przykładem jest marka Apple.

Jednak spróbujmy wyobrazić sobie designerską bryłę iPhone’a zamkniętą w reklamowym layoucie przeciętnego billboardu zaprojektowanego dla dewelopera. Jak wpłynie to na wizerunek marki?

Gdzie zaczyna się silna marka?

Jeff Bezos, założyciel portalu Amazon powiedział: “Twoja marka jest wszystkim tym, co ludzie mówią o Tobie pod Twoją nieobecność”. Jednak aby przejść do jakiejkolwiek rozmowy, należy zrobić dobre pierwsze wrażenie. Tym bardziej ważne jest, aby “pierwsza linia” kontaktu z potencjalnym klientem, czyli komunikacja reklamowa w najwyższym stopniu oddawała jakość inwestycji. Dlatego obok “twardych” cech produktowych, warto zadbać w większym stopniu o takie elementy jak logo, identyfikacja wizualna, layout reklamy czy chociażby design elementów stanowiących oznakowanie samej inwestycji.

Warto!

Licząc każdą złotówkę, łatwo przeliczyć się o coś, co trudno zawrzeć w słupkach i tabelkach: jakość. A w ostatecznym rozrachunku, silną markę buduje spełniona obietnica. Jeżeli marka obiecuje jakość, obietnica powinna być spełniona na wszystkich poziomach: od projektu i architektury aż po poziom komunikacji, z którą zetknie się odbiorca. Kiepska oprawa dana nawet najpiękniejszemu klejnotowi przyćmiewa jego blask. Dlatego warto postawić na to, aby właściwa komunikacja prosprzedażowa była wsparta dobrym designem.

Bo dobry design popłaca.

 

 

 

 

 

* za: J. Pogorzelski, Doceniona siła designu, Marketing w Praktyce

Related Posts

SKOMENTUJ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone.